Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Jawa 50 problem z zapłonem, szczelnością, mocą...
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum JAWA 50 i OGAR 200 FORUM Strona Główna -> Usterki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mac
Wymiatacz
Wymiatacz



Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 441
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 16:32, 22 Kwi 2009    Temat postu: Jawa 50 problem z zapłonem, szczelnością, mocą...

Rower to rozkładałem na czynniki pierwsze, ale z motorkami jest już problem Very Happy więc proszę o kilka fachowych rad. Po kolei napiszę co było z Jawą i jak jest teraz.

Kupiłem ją niedawno, widać, że zadbana, sporo nowych części (nowy cylek 60ccm, przebieg 300km). Na dobrze skalibrowanym liczniku rowerowym cisnęła 63km/h na prostej i była całkiem zrywna. Paliła od pierwszego kopa zimna jak i ciepła.

Po dłuższej wyprawie (20km) zauważyłem brak mocy na 3 biegu. Im więcej odkręcałem manetkę, tym się bardziej dławił. Max 40km/h i wszystko w około silnika było uwalone paliwkiem. Okazało się, że to nieszczelność między cylindrem a resztą silnika. Było uszczelnione na sam silikon ( Exclamation ) i go poprostu wydmuchało gdy dałem troche więcej mixolu (1:30).

Kupiłem więc komplet uszczelek silikon i wszystkie uszczelki cylindra, wydechu itd zrobiłem na nowo jak trzeba, papierem i silikonem. Sprawdziłem w piwnicy, palił na kopa.

Rano wyjechałem na ulice, no i kur*a japierd*le Evil or Very Mad. Przyspieszenia zero, max 30km/h

Wyczyściłem gaźnik, nic nie dało. W geście rozpaczy przekręciłem iskrownik w lewo, tak dla jaj. Motor dostał kopa, już wiedziałem, że trzeba się czepiać zapłonu. Teraz jawa jest bardzo zrywna, nawet bardziej niż wcześniej no i ciśnie te 60km/h.

Pojawiły się za to 2 problemy.
1)Przy 60km/h potrafi czasem szarpnąć kilka razy, ale jedzie dalej. Czy to mogło się dziać przez nieszczelne pudło od filtra powietrza?
2)Druga sprawa, to nie pali gdy jest ciepła.

Ktoś ma pomysł, co może byc przyczyną tych 2 problemów?

Jeżeli macie jakieś pytania, piszcie.

Z góry dzięki za pomoc,
Pozdrawiam,
Mac


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bartezz
Wymiatacz
Wymiatacz



Dołączył: 10 Cze 2008
Posty: 825
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 3/5

PostWysłany: Śro 17:45, 22 Kwi 2009    Temat postu:

Do pierwszego pytania do nie wiem o co chodzi ale co do drugiego to ci tłok puchnie i dlatego nie chce palić

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pks100
Moderator
Moderator



Dołączył: 24 Cze 2007
Posty: 2616
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 127 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: z Rudy Slaskiej

PostWysłany: Śro 18:23, 22 Kwi 2009    Temat postu:

Cytat:
Kupiłem ją niedawno, widać, że zadbana, sporo nowych części (nowy cylek 60ccm, przebieg 300km). Na dobrze skalibrowanym liczniku rowerowym cisnęła 63km/h na prostej i była całkiem zrywna. Paliła od pierwszego kopa zimna jak i ciepła.


No to zajebi*** maszyna xD

Cytat:
Po dłuższej wyprawie (20km) zauważyłem brak mocy na 3 biegu. Im więcej odkręcałem manetkę, tym się bardziej dławił. Max 40km/h i wszystko w około silnika było uwalone paliwkiem. Okazało się, że to nieszczelność między cylindrem a resztą silnika. Było uszczelnione na sam silikon ( ) i go poprostu wydmuchało gdy dałem troche więcej mixolu (1:30).


No to juz przegieles, silniczek na dotarciu a ty juz mu tak w mam ADHD dajesz, a sylikonu nie wydmuchalo tylko rozpuscila go bendzyna, niestety z nia reaguje...

Cytat:
Kupiłem więc komplet uszczelek silikon i wszystkie uszczelki cylindra, wydechu itd zrobiłem na nowo jak trzeba, papierem i silikonem. Sprawdziłem w piwnicy, palił na kopa.


No i znowu tym sylikonem uszczelniles? Znowu Ci sie tez zwali, niestety. Jezeli chodzi o papier musi byc bardzo drobny i najlepiej wodny... Lepiej jest wyrownac do plaskiej powierzchni obie plaszczyzny a nie papierem jechac, ale to tak na marginesie...

Cytat:
Rano wyjechałem na ulice, no i kur*a japierd*le . Przyspieszenia zero, max 30km/h

Wyczyściłem gaźnik, nic nie dało. W geście rozpaczy przekręciłem iskrownik w lewo, tak dla jaj. Motor dostał kopa, już wiedziałem, że trzeba się czepiać zapłonu. Teraz jawa jest bardzo zrywna, nawet bardziej niż wcześniej no i ciśnie te 60km/h.


No to zaplon Ci sie przestawil, czesta sprawa... Jak teraz jest dobrrze i dobrze odpala(to najwazniejsze) todokrec porzasdnie sruby, daj na nie podkladki sprezynujace i najlepiej zaznacz kreske markerem na karterze i iskrowniku, aby w przyszlosci wiedziec jak zaplon ustawic...

Co do problemu pierwszego tak, jest to mozliwe. Ja bardziej czepialbym sie tego sylikonu. Tak czy nie silnik dostaje czasem za duzo powietrza. Moze tez byc taka sytuacja, ze swieca ma za daleko rozstawione elektrody, przyklep je lub lepieij wymien swiece jak jest nieodpowiednia.

Jesli chodzi o dwojke Jawki tak maja, mozesz troszke zaplon opoznic to Ci sie polepszy, jak masz polski gaznik to sie nie dziw. Pozdrawiam

[/quote]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lopez
Moderator
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2007
Posty: 2300
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 46 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Suchedniów

PostWysłany: Śro 18:36, 22 Kwi 2009    Temat postu:

A ja obstawiam, że teraz masz za wczesny zapłon. U mnie gdy był właśnie za wczesny to miał kopa dużego, szczególnie na wyższych obrotach sie wyraźnie poprawiło, grzał się strasznie i właśnie tak szarpał i przerywał czasami przy większych prędkościach. Zaznacz sobie jakims markerem kreske na iskrowniku i karterze i przesuń iskrownik w prawo o jakies 0,5cm. Powinna lepiej palic i nie szarpac. Jak bedzie za słąba to przesuń lekko w lewo.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pks100
Moderator
Moderator



Dołączył: 24 Cze 2007
Posty: 2616
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 127 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: z Rudy Slaskiej

PostWysłany: Śro 19:17, 22 Kwi 2009    Temat postu:

Pol centymetra to zes przesadzil Very Happy POzdrawiam

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lopez
Moderator
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2007
Posty: 2300
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 46 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Suchedniów

PostWysłany: Śro 19:34, 22 Kwi 2009    Temat postu:

Heh to przeciez napisałem ze jak bedzie źle to zeby w lewo przesunął Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mac
Wymiatacz
Wymiatacz



Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 441
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 15:52, 23 Kwi 2009    Temat postu:

Cytat:
No to zajebi*** maszyna xD

Nie rozumiem... aluzji (?) Maszyna naprawde jest dobra:). Ma swoje wybryki, ale porównując z innymi jawkami, ma się względnie dobrze.

O zakładaniu uszczelek czytałem sporo na forum. recepta była prosta, cieniutka warstwa na obie części silnika, pomiędzy papier i do okoła silikonem. Ten który zastosowałem teraz jest czarny, gęstszy i ponoć nie reaguje z benzyną, tak jest na tubie...

To możliwe, a raczej pewne, że zapłon. wcześniej jak kombinowałem odbijając po milimetrze od oporu iskrownika w prawo, palił na lekkiego kopka, ale powoli wkręcał na obroty. Teraz ma kopa jak wariat, ale palić nie chce. Trzeba poprostu wypośrodkować.

Co do ustawiania zapłonu, nie mam czym ustalić precyzyjnie 1,8-2.00 mm, ale w opisie jest, że płytki powiny się otwierać. One mają zaczynać się otwierać w tym momencie, czy być max otwarte? Chyba dobiore zapłon doświadczalie:)

Cytat:
co do drugiego to ci tłok puchnie i dlatego nie chce palić

Czy nie byłoby w takim razie tego problemu tak samo wcześniej? Palił za pierwszym po godzinnym katowaniu w lesie po górkach.

Cytat:
jak masz polski gaznik to sie nie dziw

Jikov, oryginalny w świetnym stanie, niedawno gruntownie czyszczony, czytaj, gotowany w occie z wodąSmile

Dzięki wszystkim za pomoc, dam znać co wymodzę...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mac dnia Pią 9:02, 24 Kwi 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pks100
Moderator
Moderator



Dołączył: 24 Cze 2007
Posty: 2616
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 127 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: z Rudy Slaskiej

PostWysłany: Pią 7:11, 24 Kwi 2009    Temat postu:

Heh, bardzo dobrze, wlasnie odkryles jak dziala zaplon i jakie sa wady i zalety jego przestawiania. Jak nie masz czym zaplonu ustawic to zrob tak...

1. Wez gwozdz, lepszy jest olowek
2. Wykrec swiece i zdejmij prawy dekiel
3. Przygotuj sobie cos o grubosci ok. 0.05mm - 0,10mm, np. karke pepieru, przyszlifowana karte telefoniczna(ta duza, nie chipowa)
4. Wlacz bieg i ustaw tylne kolo w powietrzu
5. Dokrec sruby mocujace glowice
6. Kop tak dlugo, az gwozd wsadzony w otwor swiecy wyjdzie maksymalnie z cylindra(musi opierac sie na tloku, glowka)
7. Zaznacz na gwozdziu kreske w miejscu, w ktorym np. konczy sie gwint swiecy, lepiej jest zrobic osobne dwie kreski na oblaszkoaniu glowicy, tzn. jedna odrysowujaca gwozdz(aby byla dokladnosc pomiaru), a druga pokrywajaca sie z kreska na gwozdziu onzaczajaca GMP tloka
8. Powtorz czynnosc ustawiania tloka w GMP, i weryfikacji zbieznosci kresek na gowzdziu i glowicy, powinno byc idealnie za kazdym razem, teraz kolem mozesz obracac tlokiem w dwie strony
9. Ustaw tlok w GMP i wez do reki szczelinomierz(blaszka 0,40mm)
10. Odkrec kowadelko w iskrowniku, przysun mloteczek maksumalnie do krzywki, ale nie na sile, i wsadz blaszke szczelinomierza miedzy styki platynek, nastepnie dociagnij kowadelko do mloteczka, dokrec kowadelko. Poruszaj troszeczke platynkami, sprawdz czy mloteczek dotyka pewnie krzywki i jeszcze raz wsadz blaszke szczelinomierza, powinna wchodzic z minimalnym oporem, jak tak jest to ok, jak nie to nalezy przerwe wyregulowac jeszcze raz.
11. Teraz cofaj za pomoca kola tlok tak dlugo, az przerwa miedzy platynkami bedzie taka, ze mozna tam bedzie wsadzic kartke, lub przyszlifowana karte. W tym momencie nastepuje zaplon.
12. Trzeba zajac sie obrobka gwozdzia badz olowka(olowkiem latwiej, al emniej dokladnie). W tym celu odmierzamy ok. 5 kresek co milimetr w strone ostrej koncowki, np. za pomoca liniki. Dobrze jest miec suwmiarke, na niej odmierza sie 1,8mm i zaznacza jedna kreske. Jezeli nie jestes wprawny mozesz zaznaczyc tylko jedna kreske 2mm. Radze zrobic to porzadnie bo tak zrobiony juz przyzad moze sluzyc wiele lat, tzn, az do remontu.
13. Teraz mierzysz gwozdziem ile wynosi zaplon. Jezeli nie jest ustawiony dobrze to robisz dalej:
14. Zaznaczasz sobie kreske na iskrowniku i karterze, bedzie pomocna.
15. Jezeli zaplon jest za pozno(mniej w mm) to krecisz iskrownikiem w lewo, jezeli za wczesnie(wiecej w mm) w prawo. Pamietaj, ze po kazdej regulacji musisz powtorzyc punkt 10. a nastepnie sprawdzic ustawienie zaplonu punktem 11. i 12.
16. Jak zaplon wynosi okolice 1,8mm nalezy jeszcze raz zanznaczyc kreske na iskrowniku pokrywajaca sie z ta na karterze, teraz masz juz koniec roboty z zaplonem. Wystarczy wozic, gwozdz, srubokret i blaszke szczelinomierza, aby ustawic zaplon gdziekolwiek, a nawet komukolwiek.

Cytat:
Nie rozumiem... aluzji (?) Maszyna naprawde jest dobra:). Ma swoje wybryki, ale porównując z innymi jawkami, ma się względnie dobrze.


To tak zartobliwie na temat awaryjnosci jawek Wink

Cytat:
O zakładaniu uszczelek czytałem sporo na forum. recepta była prosta, cieniutka warstwa na obie części silnika, pomiędzy papier i do okoła silikonem. Ten który zastosowałem teraz jest czarny, gęstszy i ponoć nie reaguje z benzyną, tak jest na tubie...


Nie mowielm o skrzyni biegow tylko o kroccu ssacym, w skrzynie nie ma bendzyny wiec nie ma sie czym martwic. Polecam stosowac tam uszczelki z korka, a pod krociec z gambitu.

Cytat:
Jikov, oryginalny w świetnym stanie, niedawno gruntownie czyszczony, czytaj, gotowany w occie z wodą


To najbardziej prymitywny gaznik jaki znam Wink Nie radze gotowac ganzikow, choc widze, ze to popularne jest. Miedzane itp. elementy czule sa temperature i ulegaja rozkalibrowaniu. Gaznik z Jawki ma takich elemetnow malo, ale jednak... Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mac
Wymiatacz
Wymiatacz



Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 441
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 17:10, 30 Kwi 2009    Temat postu:

Dzięki za pomoc, zapłon ustawiłem, jak mi się wydaje na 1,8mm.
Dałem maszynie dziś niezły wycisk. Na zmiane długie proste na prawie pełnym gazie pod wiatr (50-55km/h) z jazdą w ciężkim terenie po sporych dziurach (dostało po tyłku też zawieszenie Very Happy). 30km jazdy non stop zniosła dzielnie. Uszczelniłem dopływ powietrza, a między częściami cylindra nie ma przecieków. Jednak przy około 60km/h zdarzają mu się przerywania. Zwalnia na chwile, szarpie, ale zaraz jedzie dalej. Czego to może być wina. Tłok puchnie? Nie było wcześniej tego, jechałem 2 km na pełnym gazie i leciał jak po maśle.

Do tego silnik (?) wydaje różne stuki. Było tak wcześniej, ale mam dziwne wrażenie, że stuki były mniejsze. Oczywiście wszystko jest poskręcane na sztywno.

Bardziej martwi mnie to szarpanie przy 60...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pks100
Moderator
Moderator



Dołączył: 24 Cze 2007
Posty: 2616
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 127 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: z Rudy Slaskiej

PostWysłany: Czw 17:24, 30 Kwi 2009    Temat postu:

Stuki to zuzyty silnik, co do przerywania albo brakuje mu paliwa(zwiekszyc w komorze plywakowej), albo zaplon jest ciut za pozno. Ja ejdnak trzymalbym sie gaznika Wink Pozdrawiam

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mac
Wymiatacz
Wymiatacz



Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 441
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 6:50, 01 Maj 2009    Temat postu:

A, fakt, to może być gaźnik tym bardziej, że przy ostatniej regulacji podgiąłem blaszke do dołu (mniej paliwa) bo zalewał wszystko do okoła paliwkiem, już teraz wiem, że z innego powodu.

A co do stuków. Czy to jest groźne? Może walnąć w czasie jazdy już na amen, czy tylko będzie sobie beztrosko stukać? Który konkretnie element odmawia współpracy? Czy warto/da sie to wymienić, zlikwidować?

Jeszcze troche nie w temacie, ale co do "ciągnięcia" sprzęgła, na 1 biegu, nie wysprzęglania, puchnięcia tarcz, bo polskie złe, bo jawa tak ma itd... Ludzie piszą, że pomaga przekładniowy olej syntetyczny dobrej marki. I tu się zgadza, na początku miałem poważny problem ze sprzęgłem, a teraz odezwał się dopiero po wczorajszej jeździe, (kawałek na półsprzęgle). Zgasł przy ruszeniu pod górke, z 2 osobą na pace, czyli i tak znośnie Smile.
Tak więc polecam, jeżeli macie problem z niewysprzęglaniem, nie rozbierajcie sprzęgła na kawałki, zalejcie sprzęgło dobrym syntetycznym olejem, (ja dałem najdroższy jaki był w sklepie, carlube) i problem znika.
Pozdrawiam,
Mac


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mac dnia Pią 6:59, 01 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
motórzysta
Emerytowany Moderator
Emerytowany Moderator



Dołączył: 19 Lip 2007
Posty: 2506
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Brodnica

PostWysłany: Pią 10:51, 01 Maj 2009    Temat postu:

Oprócz dogięcia blaszki w komorze , spróbuj dać iglice na niższy rowek Smile
Co do stuków , mogą to być łożyska na wale .. mógłbyś np. nagrac filmik wtedy łatwiej byłoby określić problem , łożysko raczej nie powinno się rozsypać podczas jazdy ale kto wie Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez motórzysta dnia Pią 10:53, 01 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mac
Wymiatacz
Wymiatacz



Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 441
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 11:10, 01 Maj 2009    Temat postu:

Dzięki za odpowiedź Smile.
Będzie problem z filmikiem, bo stukot wzmaga się dopiero przy konkretnej prędkości, a wiadomo jak wtedy kamery rejestrują dźwięk... Smile

Narazie motorek doprowadziłem do stanu używalności, i chciałem się tylko dowiedzieć, czy wytrzyma te stuki przez kilkadziesiąt kilometrów.
Zaraz po maturach szykuje się konkretniejsza renowacja sprzętu. Przez 1,5 miesiąca będą mnie czekały dojazdy do pracy 30 km każdego dnia, więc lepiej, żeby wtedy nie walnęłoSmile.

Iglica jest na najwyższym rowku (najmniej paliwa) bo sprzęcik jest jeszcze na dotarciu (coś około 300km przejechane). Nie wiem, czy ruszać iglicę, bo na wolniejszych obrotach jest OK, czasem nawet lubi wypluć nadmiar paliwa króćcem, ale po jeżdzie powyżej 50km/h nie widać śladu wyciekającego nadmiaru paliwa (podłożyłem papier na cylinder).
Pozdrawiam,
Mac


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mac dnia Pią 11:13, 01 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
motórzysta
Emerytowany Moderator
Emerytowany Moderator



Dołączył: 19 Lip 2007
Posty: 2506
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Brodnica

PostWysłany: Pią 11:11, 01 Maj 2009    Temat postu:

Lepiej daj jej trochę więcej paliwa Smile Nie zaszkodzi na pewno Smile Widzę że też maturka Cie czeka Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mac
Wymiatacz
Wymiatacz



Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 441
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 11:19, 01 Maj 2009    Temat postu:

A no czeka, ale uczyłem się 3 lata, teraz nie zamierzam tracić czasu na książki:). Lepiej się odstresować. Jak wędkarz chce się rozluźnić, jedzie na ryby, a ja... Smile Chyba zaraz znowu pojadę poskakać jawą po polnych dziurach. Fajnie się ludzie wtedy patrząVery Happy
Nie wiem jak tam w Polsce, ale tu w Suwałkach, taki sprzęt w tak dobrym stanie to czysty lans Smile. Wszystkie skutery z automatem szczególnie w ciężkim terenie się chowają Smile
Heh, już wpadłem na to, dlaczego kiedyś stuki z silnika wydawały się cichsze niż po remoncie. Wcześniej jeździłem w kasku, a na testach po polu w czapce Very Happy.
Na ostatnią wyprawę za miasto założyłem kask i chodzi jak wcześniej. Silnik jest zrobiony dobrze, zapłon ok. Jawa wczoraj dostała niezły wpier*ol:) 60 km jednego dnia długie trasy i teren. Na szosie, w górzystym terenie, około 1 km na minutę, jak na taki sprzęt, wystarczy.

Pojawił się inny problem. Znaczy był, ale dopiero zauważyłem. Straszne luzy na lagach przedniego amortyzatora. Szukałem na forum, chodzi o jakieś tulejki. Zapytam w sklepie, Do tej pory miał wszystko czego potrzebowałem Smile. Narazie wsadziłem tam 2 kołki rozpowore i luzy zniknęły... amortyzacja niestety też Very Happy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mac dnia Nie 18:55, 03 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum JAWA 50 i OGAR 200 FORUM Strona Główna -> Usterki Wszystkie czasy w strefie GMT
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Bluetab template design by FF8Jake of FFD
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin