Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Świeca szybko pada.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum JAWA 50 i OGAR 200 FORUM Strona Główna -> Usterki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
razor500
Częsty bywalec
Częsty bywalec



Dołączył: 02 Sie 2009
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 20:37, 22 Lip 2011    Temat postu: Świeca szybko pada.

Witam! Wiem, że podobne tematy już były, ale już dość dużo grzebałem przy jawce, a jednak problem nie znika. Po przejechaniu ok. 10km świeca dostaje przebicia i nadaje się do wywalenia. Co może być tego przyczyną? Gaźnik mam raczej dobrze ustawiony, bo jawa ładnie pali, ładnie przyspiesza, vmax wynosi 65km/h na 12z i kolor świecy jest brązowy. Zapłon też mam dobrze ustawiony- ustawiałem za pomocą szczelinomierza i głębokościomierza więc ustawiony mam dokładnie, no chyba, że wyprzedzenie itd. jest inne niż mi wiadomo(mam ustawione wyprzedzenie 1,9mm przed GMP, a przerwa na platynkach wynosi 0,45mm). Kondensator niedawno wymieniłem, fajkę założyłem od sprawnej motorynki , ale to nic nie dało. Niedawno się dowiedziałem, że po założeniu nowej świecy jak się odpali silnik to nie można go gasić do czasu, aż silnik nie osiągnie temperatury roboczej. Ja niestety założyłem nową świecę sprawdziłem czy jawa chodzi i zgasiłem silnik po ok. 5sek. i później pojechałem się przejechać, ale po ok. 10km świeca dostała przebicia. Załóżmy, że tym razem świeca dostała przebicia z mojej winy, bo jej nie wygrzałem, ale martwi mnie to, że inne świece też dostały przebicia po przejechaniu 10km a już były używane wcześniej. Czy można odpalać silnik na kilka sekund i po tych kilku sekundach go zgasić, jeżeli świeca już była wcześniej używana? Miałem 4 świece od malucha i po kolei wszystkie sprawdzałem czy działają przez odpalenie silnika. Jak silnik odpalał, dochodziłem do wniosku, że świeca jest sprawna i gasiłem silnik. I tak zrobiłem z wszystkimi 4 świecami, i wszystkie 4 działały po mniej więcej 10km. Czy przyczyną, że świeca dostaje przebicia może być coś nie tak z elektryką?
Jutro jadę do motoryzacyjnego po nową świecę. Czy Iskra F75 będzie dobra? Czy jawki nie niszczą ich zbyt szybko? Czy może lepiej kupić zimniejszą świecę np. F95?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nowicjusz
Wymiatacz
Wymiatacz



Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 772
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Sob 6:11, 23 Lip 2011    Temat postu:

A cewke WN masz na 6V czy 8V?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
razor500
Częsty bywalec
Częsty bywalec



Dołączył: 02 Sie 2009
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 8:27, 23 Lip 2011    Temat postu:

Nie mam pojęcia, ale jej nie wymieniałem, a kiedyś jawa normalnie jeździła, parę lat przejeździłem na jednej świecy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kawula9
Wymiatacz
Wymiatacz



Dołączył: 13 Lut 2010
Posty: 324
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 9:00, 23 Lip 2011    Temat postu:

Załóż starą przechodzoną świecę jeszcze z prl-u to pomoże.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mięta
Częsty bywalec
Częsty bywalec



Dołączył: 04 Maj 2010
Posty: 218
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 9:24, 23 Lip 2011    Temat postu:

Przed wkręceniem nowej świecy powinno się lekko rozgrzać silnik, następnie wykręcić starą, wkręcić nową z ustawioną odpowiednią przerwą na elektrodzie, odpalić pojeździć trochę tak aby świeca się wygrzała.

Ja mam wkręconego nowego briska już parę miesięcy - ani razu nie musiałem go wykręcać.
Stare iskry też są spoko.

edit.
Aha przed wkręceniem świecy nie sprawdzaj czy ma ona iskre bo musi mieć Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez mięta dnia Sob 9:24, 23 Lip 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
razor500
Częsty bywalec
Częsty bywalec



Dołączył: 02 Sie 2009
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 13:21, 23 Lip 2011    Temat postu:

Nie mam już starych, sprawnych świec. Przed chwilą byłem w sklepie i kupiłem Iskrę F75. Zaraz jadę się przejechać, ale najpierw chciałbym się dowiedzieć co posprawdzać przed tą jazdą i ile km przejechać bez gaszenia silnika, żeby świeca mi trochę posłużyła? Nie chcę znów po przejechaniu 10km wyrzucać 12zł(bo tyle kosztowała nowa świeca) do kosza.

Eh, sprawa się trochę komplikuje. Starałem się za wszelką cenę odpalić silnik i nie gasić go przez najbliższe kilka minut. Udało się, ale było ciężko. Świeca jak kupiłem miała przerwę 0,7mm, ja zmniejszyłem do 0,4mm bo taka powinna być w jawce, ale kopałem i pchałem, ale nie chciała odpalić. Tzn. kopnąłem z 3-4 razy i popchałem z 4-5m, bo moja jawka jest na tyle dobrze wyregulowana, że jak w tym czasie nie zapali, to coś musi być nie tak. Postanowiłem przerwę na świecy dać taką jaka była wcześniej czyli 0,7mm. Po tym zabiegu znów kopnąłem kilka razy, ale nic z tego. Świeca jak dotychczas była sucha, myślałem, że paliwo nie dochodzi. Po odczepieniu filtra powietrza, przytkałem ręką gaźnik i odpaliła za 2 kopem, ale nie dało się jej wkręcić wyższe niż wolne obroty. Jak dawałem gazu to było buu i obroty malały zamiast rosnąć, no ale jak pochodziła z 2m to minimalnie zacząłem odkręcać manetkę i obroty trochę się zwiększyły i jak już były trochę wyższe to odkręciłem manetkę na maxa i normalnie się wkręciła i już zaczęła normalnie chodzić. Pojeździłem z 5km, ale zauważyłem, że jak nacisnę sprzęgło jak jadę, to ona gaśnie, no ale wolne obroty normalnie trzymała, ale musiałem je trochę zwiększyć, ale nie reagowała na dokręcanie i odkręcanie śrubki od obrotów, ale postanowiłem mimo to trochę wkręcić śrubkę od obrotów(wkręciłem o 180stopni), ale nie mogłem nic zrobić z manetką, bo jak chciałem odkręcić ją to jawa przygasała, nawet jak minimalnie odkręcałem i wtedy jawa mi po raz pierwszy zgasła, ale myślę, że już świeca się wygrzała, bo silnik chodził blisko 10minuut. Po zgaśnięciu odpaliła za 3 kopem i znów mi zgasła jak dodałem gazu. Znów odpaliłem i jakoś udało mi się ją wkręcić na obroty, ale wtedy zaczęła mieć bardzo bardzo wysokie wolne obroty, no to odkręciłem śrubę o180stopni, czyli wróciła do pozycji w jakiej była przed jazdą. To nic nie dało. Jedyną możliwością było odkręcenie manetki, ale tak ledwo, ledwo, to wtedy obroty spadają, ale jak się puści manetkę to znów rosną. Ogólnie zachowywała się jak by jej paliwo nie dochodziło, ale dochodziło, bo normalnie jechała, nawet nie musiałem ręki na manetce trzymać, bo sama jechała. Potem chwilę stałem ale silnika nie wyłączyłem i patrzyłem czy może linka się nie zacina, że obroty nie opadają, ale było wszystko dobrze z linką. Jak chciałem ruszyć to po wbiciu biegu jak dawałem gazu to gasła. A po zgaśnięciu wystarczyło dotknąć kopkę i chodziła. Kilka razy próbowałem ruszyć i mi gasła i kolega podholował mnie do domu, czyli jakieś 2km. Jak dojechaliśmy do domu, to brat i jego kumple się śmiali, że znów się mi jawa zepsuła, a ja do nich, że nic się mi nie zepsuło, tylko po prostu szkoda mi paliwa tracić i dlatego mnie ciągnie. To powiedzieli, żebym ją odpalił. To ja 1 kop i chodzi na normalnych wolnych obrotach, to wbiłem bieg i pojechałem i normalnie śmigała, obroty trzymała. Wszystko było ok. No ale zrobiłem jakieś 500m bo już było ciemno i nie chciało mi się jeździć. Co jest grane z tymi obrotami i że gasła jak się wbiło bieg i dawało gazu no i czemu się nagle wszystko naprawiło? Ciekawy jestem czy jak bym się dalej przejechał to by znów zaczęła gasnąć na biegu, czy by było wszystko ok.
I nie wiem co mogło być nie tak, że tak ciężko paliła jak była jeszcze zimna. Pewnie nie jednemu gorzej pali zimna niż mi dzisiaj, ale dla mnie to jest bardzo słabe odpalenie, bo zawsze zimna paliła z 1 kopa i od razu normalnie wkręcała się na obroty.
Nie sądzę, że przyczyną mogło być to, że stała nie palona ok. miesiąc. Ten silnik, na którym teraz jeżdżę, mam od sąsiada od jego jawki, którą chciał wywalić na złom, ale jest on bardzo zadbany i ma niewielki przebieg. Ten silnik stał ponad 20lat. Po wyczyszczeniu i ustawieniu przeze mnie gaźnika i zapłonu zapalił za 2 kopem Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez razor500 dnia Sob 20:48, 23 Lip 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mięta
Częsty bywalec
Częsty bywalec



Dołączył: 04 Maj 2010
Posty: 218
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 9:35, 24 Lip 2011    Temat postu:

A z kranika normalnie leci ciurkiem?
Może dysze się zatkały?
Bo to wygląda jakby za mało paliwa dostawała.

Cytat z serwisówki:

"Po zakończonej jeździe dziennej dobrze jest przy zamkniętym kraniku paliwa, na niskich obrotach wypalić paliwo z gaźnika, ponieważ olej może zatkać dysze paliwową"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
moskit122
Wymiatacz
Wymiatacz



Dołączył: 18 Wrz 2010
Posty: 2689
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: [Wlkp.] Poznań/Kobylin

PostWysłany: Nie 14:28, 24 Lip 2011    Temat postu:

uszkodzony uszczelniacz na wale z lewej strony... przerwa na świecy to 0.6mm, świece które maja przebicia po wyczyszczeniu powinny działać...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
razor500
Częsty bywalec
Częsty bywalec



Dołączył: 02 Sie 2009
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 15:18, 24 Lip 2011    Temat postu:

A może być przyczyną to, że przerwa na świecy jest za duża, bo ma 0,7mm i za duża iskra jest i silnik się przegrzał? Tym bardziej, że silnik dość długo był odpalony i stał w miejscu, czyli nie miał chłodzenia. Mi to wygląda na przegrzanie silnika, bo chwilę ostygł i normalnie znów zaczął działać, chociaż po pracy silnika można wnioskować, że paliwa nie dostaje. Paliwo z kranika leci ciurkiem. Dużo zatankowałem, żeby jeździć na odkręconym kraniku, a nie na rezerwie. To raczej nie dysze, bo silnik po kilku minutach przerwy znów zaczął normalnie jeździć. Jak mam czyścić te świece, żeby działały jak mają przebicie? Ja czyszczę ścierką, niekiedy też szczotką drucianą, ale i tak jawa na nich nie chce odpalić, zresztą motorynka też nie. A co jest nie tak, jak jest uszkodzony simmering od strony sprzęgła?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tibjan
Nowy
Nowy



Dołączył: 30 Kwi 2010
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:21, 25 Lip 2011    Temat postu:

Tu razor500, piszę z kolegi konta. Zmieniłem przerwę na świecy na 0,4mm, bo taka podobno jest najlepsza dla tego silnika. Dzisiaj znów miałem problem z odpaleniem zimnego silnika. Zapalił gdzieś za 10 kopem i po odpaleniu musiałem delikatnie odkręcić manetkę i stopniowo coraz bardziej otwierać, bo od razu po odpaleniu jak dawałem dużo gazu to przygasał. Nie wiem co się stało, zawsze paliła zimna z 1 kopa i normalnie wkręcała się na max obroty od razu. Gdy przejechałem z 2km zaczęło szarpać i zgasła. Po zgaśnięciu odpaliła normalnie i jechała, ale nie mogłem szybko jechać, bo tak jak by paliwo nie dochodziło. W końcu zatrzymałem się i przepłukałem rurkę od paliwa i filtr paliwa. Przy okazji zerknąłem do świecy i była czarna sucha. Obniżyłem iglicę o 1 rowek(dałem na najniższy, bo była na 2 od dołu). Przez chwilę pojeździłem po takim jakby parkingu i wracałem do domu, ale zaczął się inny problem. Jak jechałem i puściłem na chwilę gaz i po chwili znów dałem gaz to lekko szarpało przez może sekundę i później już normalnie przyspieszała. Za każdym razem tak było jak puściłem na chwilę gaz i po chwili dodawałem gazu. Już wtedy nie było problemu z brakiem paliwa(chyba), bo na 2 do wysokich obrotów normalnie przyspieszała i nie szarpało, ale szybciej nie jechałem, bo dziury nie pozwalały. Jak puszczałem gaz, dawałem, puszczałem, dawałem i tak cały czas to normalnie przyspieszała bez szarpania. A jak musiałem się zatrzymać to przy ruszaniu musiałem przygazować i dopiero ruszyć, bo inaczej szarpało i za bardzo nie chciała się zebrać. Tak zachowanie wygląda mi na zbyt dużo paliwa, ale dziwne jest to, że jak wróciłem do domu i sprawdziłem świecę, to miała piękny brązowy kolorek. Aha no i tak nie bardzo się wkręcała się w obroty jak chciałem dodać gazu, jak chodziła na wolnych obrotach. Trzeba było uważać, bo łatwo można było zgasić silnik w ten sposób. Co bym mógł z tym zrobić? Sprawa by była łatwiejsza jak by kolor świecy był inny, bo ten który teraz jest wygląda mi na dobrą mieszankę paliwowo-powietrzną.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
razor500
Częsty bywalec
Częsty bywalec



Dołączył: 02 Sie 2009
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 15:28, 28 Lip 2011    Temat postu:

Świeca już dość długo wytrzymuje. Zrobiłem na niej jakieś 30km, a przeważnie po 10km padała, więc wydaje mi się, że już problem jest rozwiązany. Niestety pojawił się inny problem. Jeździłem po polnych drogach, czyli nie szalałem. Przeważnie na 2 biegu, ale na 3 też trochę jechałem, nawet raz złapałem 60km/h i wszystko było ok. Zrobiłem jakieś 3km normalnie bez problemów. Po tych 3km jawka zaczęła szarpać(chyba paliwo nie dochodziło). Mogłem jechać max na 2 biegu na średnich obrotach, bo inaczej zaczynała szarpać i gasła. Po zgaśnięciu normalnie odpalała. Wszystko bym rozumiał, jak by nie to, że nie mogę ustawić wolnych obrotów. Co prawda nie gaśnie, ale ma tak niskie obroty jak by miała zaraz zgasnąć, no i są zdecydowanie za niskie, bo jak chcę dodać gazu to gaśnie. Co jest nie tak? Bym potrafił rozwiązać te 2 problemy, ale osobno, bo niby paliwo nie dochodzi (tzn. tak mi się wydaje), a nie ma obrotów jak głupia. Aha no i oczywiście obroty próbowałem regulować śrubką, ale to nic nie daje.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
moskit122
Wymiatacz
Wymiatacz



Dołączył: 18 Wrz 2010
Posty: 2689
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: [Wlkp.] Poznań/Kobylin

PostWysłany: Czw 22:48, 28 Lip 2011    Temat postu:

nie, taka przerwa nie jest najlepsza ma być 0.5-0.6 (bliżej 0.6) jak napisałem i koniec, takie świece były oryginalnie montowane, ściereczką świecy się nie czyści tylko szczotką drucianą a pomiędzy elektrodami papierem ściernym. Proponuje spuścić olej ze skrzyni i sprawdzić jak długi silnik będzie chodził, ot tyle. Jak będzie chodził i nie zawali świecy to masz rozwiązanie, uszczelniacz do wymiany.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum JAWA 50 i OGAR 200 FORUM Strona Główna -> Usterki Wszystkie czasy w strefie GMT
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Bluetab template design by FF8Jake of FFD
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin