Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Traci prąd, traci iskrę powód nieznany, na każdej świecy.
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum JAWA 50 i OGAR 200 FORUM Strona Główna -> Elektryka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
xiang
Wymiatacz
Wymiatacz



Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 347
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:36, 08 Kwi 2009    Temat postu: Traci prąd, traci iskrę powód nieznany, na każdej świecy.

Witam was, nie ma czasu, zaraz piszę o swym problemie, mianowicie sytuacja wygląda tak : Odpalę jawkę i jężdżę, przejadę ok 700m, i zgaśnie, patrzę czy jest iskra, i tylko lekko kopie jak wpycham paluch w fajkę, na świecy nic nie ma, lub w ogóle nie kopie w paluch. Wracam na piechotę, jak ostygnie to to samo się dzieje, nie ważne jaką silnik ma temperaturę. Następny dzień, zapaliła z kopa, znow jadę i znów po takim samym czasie zgasła. Wymieniłem cewkę butelkową, to samo, wymieniałem kondensator, też to samo, zastanawiające jest to, że mniej więcej po takim samym czasie silnik odmawia posłuszeństwa, gdy po całym dniu wyciągam Jawkę to zapali z kopa na trasie ma dużo mocy rozpędza się na 3, a gdy już zgaśnie silnika nie da się uruchomić, nawet gdy wystygnie. mam drugi iskrownik, jutro w miarę wolnego czasu będę go zakładał oraż wymieniał kable, może to pomoże. Macie jeszcze jakiś pomysł?Za punkt honoru wyznaczyłem sobie usunięcie tej awarii. Magneto nie może tracić swych właściwości i samo odzyskiwać. Confused

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
przemo
Wymiatacz
Wymiatacz



Dołączył: 30 Wrz 2008
Posty: 1637
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 24 razy
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Ryki( Lubelskie )

PostWysłany: Śro 17:40, 08 Kwi 2009    Temat postu:

yyyyyeeeeeeeeee.... Sam nei wiem. Może to magneto albo masz coś nie tak z instalacją..

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
xiang
Wymiatacz
Wymiatacz



Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 347
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:54, 08 Kwi 2009    Temat postu:

Na pewno coś z instalacją jest nie tak, ale co? Zostały chyba tylko cewka zapłonowa, i same przewody, ale gdyby któryś kabelek się przerwał, to przecięż iskry by w ogóle nie było, wie już sam nie wiem. Magneto jakieś stare mam, spróbuję wkręcić, może to pomoże, a kable tak czy tak wymienie o ile jutro nie bedę miał roboty w chacie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Goger
Częsty bywalec
Częsty bywalec



Dołączył: 21 Paź 2008
Posty: 274
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:54, 08 Kwi 2009    Temat postu:

No dziwne ja mialem to samo i wymienilem iskrownik platynki caly aparat zaplonowy i pomoglo ale czemu to bylo to sie nie dowiedzialem. Ale moje przypuszczenia sa takie ze jakis element sie nagrzewa i traci swoje wlasciwosci potrzebne do pracy silnika.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
xiang
Wymiatacz
Wymiatacz



Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 347
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:14, 08 Kwi 2009    Temat postu:

Też o tym myślałem, nawet próbowałem podkładać kawałki papieru między kondensator a iskrownik, oczywiście tak aby był przepływ pradu. I nic to nie dało. Gdyby traciła prąd po nagrzaniu, to po ostygnięciu byłoby normalnie.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez xiang dnia Śro 18:15, 08 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Goger
Częsty bywalec
Częsty bywalec



Dołączył: 21 Paź 2008
Posty: 274
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:18, 08 Kwi 2009    Temat postu:

Wymien iskrownik to zobaczymy czy i tobie pomorze.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pks100
Moderator
Moderator



Dołączył: 24 Cze 2007
Posty: 2616
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 127 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: z Rudy Slaskiej

PostWysłany: Śro 19:14, 08 Kwi 2009    Temat postu:

Nie jestem zwolennikiem takich przygod. Jesli zaplon jest dobrze ustawiony a zaden z kabli nie styka sie z masa(po rogrzaniu podkladki moga przewodzic prad). Ja proponuje ustawic porzadnie zaplon i wstawic kondensator z malucha gdyz jest bardziej odporny na temperature. Ja jednak mysle, ze jest cos nie tak z doplywem plaliwa. A po zgasie swieca jest mokra czy sucha? Dzieje sie tak na kazdej? Jaki ma kolor? Ile leci dymu? Mysle jeszcze o simmeringu. Czesto jest tak, ze jak silniczke toszke pochodzi, zaczyna wiecej kopcic, traci moc i gasie. Wtedy jest winny simering od strony sprzegla. Kombinuj to jest maly szczegol. Sprobuj sie blizesz przypatrzec motorkowi. Z niego mozna czytac jak z ksiazki. A w jaki sposob gasnie? Pozdrawiam

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
xiang
Wymiatacz
Wymiatacz



Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 347
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:26, 08 Kwi 2009    Temat postu:

Kolor dymu lekko niebieskawy, mało go jest, na każdej świecy jest to samo. Osad na świecy prawidłowy, jasnobrązowy. Po wykreceniu lekko mokra ale nie zalana. Jestem pewien, że to nie jest wina dopływu paliwa, nawet jeśli to i tak z elektryka cos nie tak. Kondensatora z malucha nie mam z kąd wytrzasnąć, ( mna marginesie mam pytanie: ten z maluch jest taki sam? podejdzie ? tez taki walec?) Gaśnie w sposób natychmiastowy, wysokie obroty, i hamuję silnikiem. Czasem poprzerywa 2 sekundy i amen.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pks100
Moderator
Moderator



Dołączył: 24 Cze 2007
Posty: 2616
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 127 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: z Rudy Slaskiej

PostWysłany: Czw 13:53, 09 Kwi 2009    Temat postu:

To tak, jezeli swieca ma taki osad to gaznik jest prawie ustawiony idealnie. Mozna by mu bylo obnizyc poziom plaiwa w komorze plywakowej. Zrob tak, odpal i zdejmij rure filtra powietrza, teraz daj gazu na full. Jezeli pojawi sie spora chmurka paliwa to zmniejsz poziom plaiwa w komorze plywakowej. moze Ci poprostu swiece zalewac. Kondensator z malucha powinien pasowac w 100% procentach. Zaplon tez latwo zweryfikowac, jezeli odpala ladnie, ladnie chodzi na niskich, szybko sie wkreca na obroty i dochodzi do dosc wysokich to jest ok. Ja bym sprobowal zdjac tlumik i pojezdzic troszke, to on moze byc przyczyna. Nie pasuje mi jednak z tym gasnieciem. To by wkazywalo, ze poziom paliwa jest za niski lub paliwo nie dochodzi. Odpal silniczek na luzie i niech chodzi swobodnie. Jezeli w pewnym momencie obroty zaczna wzrastac, az do zgasu, to masz za niski poziom paliwa w komorze plywakowej. Jak Ci nastepnym razem zgasnie to szybko zakrec kranik i odkrec dekiel z gaznika. Moze byc tak, ze nie bedzie tam paliwa, wtedy albo zacina sie plywak, albo cos nie tak z zaworkiem czy kranikiem. Pobaw sie troszke. Pozdrawiam

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
xiang
Wymiatacz
Wymiatacz



Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 347
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:18, 09 Kwi 2009    Temat postu:

A więc tak: Zrobiłem taki eksperyment, mianowicie wziąłem ze sobą narzędzia, i kondensator zapasowy, i odpaliłem po czym jechałem czekając aż silnik zgaśnie sam. Gdy zgasł wymieniłem kondensator, i nic. Lekko kopie w palec, ale iskry na świecy nie ma. Zaprowadziłem Jawkę do domu, i zmieniłem iskrownik, stary wykręciłem, wyczyściłem tam wszystko dokładnie szmatą, simmering za magnetemdobry tylko ta aluminiwa przegroda pomiędzy komorą iskrownika a miejscem, gdzie jest zębatka napędowa jest wyłamana i łańcuch rzuca tam smarem i syfem. Po dokładnym wyczyszczeniu włożyłem drugi iskrownik, nie ustawiałem zapłonu tylko popatrzyłem gdzie są ślady na korpsie iskrownika tam gdzie wchodzi w karter. Zamontowałem pierwszy lepszy kondensator, założyłem dekiel, i próbuję odpalić. Na kopa nie chciała, na pych zapaliła na dotyk. Pojechałem więc w trasę, i o dziwo nie zgasła, przejechałem około 1 km, zatrzymałem sie, oparłem motor o drzewo, zgasiłem, miała wolne obroty mimo nagrzania, zrobiłem chwilę przerwy. Oranżada, siki, kanapka, czyszczenie żeber radiatora na cylindrze. Gdy silnik ostygł, odpaliłem za kopem, i pojechałem do domu, szła dobrze, po dotarciu pod garaż miała wolne obroty. Zrobiłem jeszcze dwie takie trasy, i też nie gasła, i robiłem sobie kanapki (lubię pojechać motorem w odludzie i coś w ciszy zjeść), tak więc nie jest to wina kabli, przewodów, cewki butelkowej czy kondensatora, tylko chyba cewki zapłonowej, a właściwie jej zwojnicy, która pewnie traciła zdolność indukcji elektro magnetycznej. Jeśli po nagrzaniu trzyma wolne obroty, nie muli się to poziom paliwa w komorze pływakowej jest prawidłowy. Ja już wcześniej wiedziałem, że to wina instalacji elektrycznej, bo niesprawny gaźnik nie ma nic do tego, że iskre traci. Tematu proszę jeszcze nie zamykać, bo gdyby nie daj Boże objawy wróciły, to żebym miał gdzie pisać o radę. Pks100 - dzięki za zainteresowanie tematem i propozycje rozwiązań. Ktoś kto nie ma cierpliwości, ma kasę nie chce mu się rzuciłby to na złom, ale nie ja. Motocykl uczy cierpliwości, nawet ten najmniejszy jakim jest Jawka. Pozdrawiam i życzę kupy radiochy z samodzielnie usuniętych awarii.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pks100
Moderator
Moderator



Dołączył: 24 Cze 2007
Posty: 2616
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 127 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: z Rudy Slaskiej

PostWysłany: Pią 15:53, 10 Kwi 2009    Temat postu:

Tak masz swieta racje Wink Tez jestem taka osoba, ktora siedzi tak dlugo, az naprawie. To mnie czasami gubi. Kiedys w taki sposob rzucila mnie diewczyna. przejechalismy sie kawalek i Ogar zgasl. Siedzialem przy nim 2 godziny i w koncu powiedziala kogo wole. Odpowiedz byla oczywista. Za nastepne pol godzinki Ogarek jezdzil, a za nia i tak nie przepadalem. Wyczul ja Smile To z ta cewka w pewien sposob jest prawdopodobne, ale bardzo malo. Jednak ja bym obstawial na cos innego. A tak na marginesie co do tej dziury w karterze to prawie kazdy taka ma. Dzieje sie tak, powniewaz zawsze ktorys z wlascicieli chce zablokowac wal wsadzajac tam klucz i zeberko sie wylamuje. Pozdrawiam

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
xiang
Wymiatacz
Wymiatacz



Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 347
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:46, 13 Kwi 2009    Temat postu:

Pks100: racja, ale spóbuj mi wytłumaczyć co innego mogło być nie tak? Po wymianie iskrownika problem znikł, więc nic innego nie mogło spowodować braku prądu. Lubię czytać twoje wypowiedzi bo zawsze dowiem się czegoś nowego. Wypowiedz się i teraz. A co do takich którzy zacytuję "Tez jestem taka osoba, ktora siedzi tak dlugo, az naprawie." to mam wielki szacunek dla takich osób. Cierpliwość i porządek to podstawa. Dzięki tobie dowiedziałem się co to wypadanie zapłonu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pks100
Moderator
Moderator



Dołączył: 24 Cze 2007
Posty: 2616
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 127 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: z Rudy Slaskiej

PostWysłany: Pon 20:51, 13 Kwi 2009    Temat postu:

Chmm, bardzo mi milo Wink Rzadko kiedy czlowiek cos pochlebnego o sobie uslyszy. Co do problemu to mozna go rozpatrywac na pare sposobow. Bo co sie moze stac po przejechaniu krotkiego dystansu? Silnik moze sie rozgrzac no i ewentualnie pobrudzic. Spodziewam sie, ze zaplon ustawiles za kazdym razem dobrze. Kondensator tez jest wyeliminowany. Magneto jest to same. Jezeli nie byla to cewka(a jest to duza mozliwosc) musialy by byc to platynki. Bo co innego sie tam znajduje. Po pierwsze po rozgrzaniu "uszczelki" odizolujace kable mogly zaczac przewodzic. Ale to malo prawdopodobne. Tak samo jak rozkrecajace sie srubki. Moglo byc tak, ze po przejechaniu paru metrow powstawalo przebicie. To tak niewiarygodne jak to, ze iskrownik nie do konca stykal sie z karterem i czasem byla iskra a czasem nie. Poprostu bylo wszystko brudne... Co do brudu mogly sie brudzic styki albo jeszcze lepiej(to sie zdaza) mogly sie wypalac. Szczegolnie to widac na polskich czesciach. Tak naprawde nie jestesmy w stanie stwierdzic co bylo przyczyna Wink Grunt, ze problem rozwiazany a ja jestem tak nazarty, ze nie umiem sie ruszac... Pozdrawiam

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
xiang
Wymiatacz
Wymiatacz



Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 347
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:02, 14 Kwi 2009    Temat postu:

Gdyby tak jak mówił Goger "jakis element sie nagrzewa i traci swoje wlasciwosci potrzebne do pracy silnika." to po ostygnięciu wszystko by wróciło do normy. Brud nie mógł samoczynnie znikać po pewnym czasie.Zaplon ustawiony dobrze, bo pali na kopa, i ma dużo mocy. Kondensator i magneto te same co poprzednio. Co do platynek, to nie zauważyłem, aby występowały w nich jakieś zmiany, zawsze są czyste, styki wyglądają tak samo jak wcześniej, stykają się całą swoją powierzchnią. Gdyby coś po rozgrzaniu przewodziło prąd, to po ostygnięciu już by było dobrze. Izolacja na kablach nie jest nigdzie uszkodzona. Korpus iskrownika wchodzi dość ciasno w karter, tak więc to niemożliwe, że jakiś brud blokował przepływ prądu. Tak naprawde nie jestesmy w stanie stwierdzic co bylo przyczyna, ale jestem pewny na 99,97%, że to zwojnica w cewce zapłonowej, w której wskutek obrotu magneta i zmian pola magnetycznego powstaje prąd. jak mówiłeś " Grunt, ze problem rozwiazany". A co do jedzenia, to uważaj, bo Ogar nie ma 120 koni mocy. (żart oczywiście)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pks100
Moderator
Moderator



Dołączył: 24 Cze 2007
Posty: 2616
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 127 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: z Rudy Slaskiej

PostWysłany: Wto 16:56, 14 Kwi 2009    Temat postu:

Tak nie jestesm w stanie swierdzic, a jakbys rozwinal ta cewke? Przy okazji moglbys policzyc ilosc zwojow, dlugosc drutu i jego srednice bez i z owijka Wink Co do problemu to mogl to byc nawet jakis luzniutki kabelek... Pozdrawiam

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum JAWA 50 i OGAR 200 FORUM Strona Główna -> Elektryka Wszystkie czasy w strefie GMT
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Bluetab template design by FF8Jake of FFD
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin